Dołączył: 20 Sie 2005 Posty: 20529
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 17:21, 25 Lis '11
Temat postu: Klimat mniej podatny na CO2 niż wcześniej sądzono
CO2 climate sensitivity 'overestimated'
Global temperatures could be less sensitive to changing atmospheric carbon dioxide (CO2) levels than previously thought, a study suggests.
The researchers said people should still expect to see "drastic changes" in climate worldwide, but that the risk was a little less imminent.
The results are published in Science.
Previous climate models have tended to used meteorological measurements from the past 150 years to estimate the climate's sensitivity to rising CO2.
From these models, scientists find it difficult to narrow their projections down to a single figure with any certainty, and instead project a range of temperatures that they expect, given a doubling of atmospheric CO2 from pre-industrial levels.
The new analysis, which incorporates palaeoclimate data into existing models, attempts to project future temperatures with a little more certainty.
Lead author Andreas Schmittner from Oregon State University, US, explained that by looking at surface temperatures during the most recent ice age - 21,000 years ago - when humans were having no impact on global temperatures, he, and his colleagues show that this period was not as cold as previous estimates suggest.
"This implies that the effect of CO2 on climate is less than previously thought," he explained.
Dołączył: 06 Paź 2020 Posty: 1413
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 11:04, 02 Sty '21
Temat postu:
A 300-400 lat temu zamarzał Bałtyk.. (w podaniach jest to wiek XVI, XVII -choć czasami mówi się również o wieku XVIII). W każdym razie stopień jego zlodzenia był bez wątpienia o wiele większy niż obecnie . I co - może to także zasługa człowieka, że przez ten cały okres klimat ociepla się do tego stopnia, że Bałtyk już w wieku XVIII praktycznie nie zamarza? Otóż klimat się ociepla nie od od ostatnich stu lat (jak próbuje się nam wmawiać) -ale duuużo dużo wcześniej, to proces postępujący miarowo już od wieluset lat ! -właściwie od ostatniej epoki lodowcowej, czyż nie(? ) a zatem niezależnie od ilości dwutlenku węgla wyprodukowanego przez człowieka (bo chyba nie sądzimy że "przemysł spalinowy" istniejący w wieku XVI-XVII doprowadza do tak potężnych zmian, że nawet Bałtyk już przestaje zamarzać! (nie mówiąc o tym, że sama rola CO2 jako tzw. gazu cieplarnianego jest wysoce dyskusyjna)). "50 lat temu to były zimy!!" ..tak, były .. ale 400 lat temu to dopiero były zimy! _________________ OpenChat
Dołączył: 06 Paź 2020 Posty: 1413
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 13:19, 13 Sty '26
Temat postu:
Bill Gates wysrał trzy zdania - a ten cały film o tym nakręcił ..
W Europie nic się nie zmieni. Religię klimatyzmu zapoczątkowali "amerykańcy *naukowcy". Potem rozsiewali ją po całym świecie, wszędzie gdzie się dało, zasiali ją na gruncie europejskim. Kiedy już w Europie wykiełkowała, i się przyjęłła, Ameryka zamyka *projekt , żeby nie promieniował na jej podwórku : *murzyni zrobili swoje, murzyni mogą wrócić do szafy.
Inżynieria społeczna level advanced — socjotechnika paranaukowa do kreowania globalnych trendów. ....tylko trzeba pamiętać, żeby przypadkiem nie uwierzyć we własną propagandę.
_________________ OpenChat
Dołączył: 07 Lip 2020 Posty: 238
Post zebrał 180 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 14:52, 13 Sty '26
Temat postu:
Ale to, że wyciąganie węgla z ziemi i utlenienie go (i generalnie wyciąganie pierwiastków zamkniętych dotychczas pod ziemią) rozstraja i zajebiście przyśpiesza procesy przebiegające na planecie jest oczywiste. Kiedyś węgla w ziemi było mniej, a więcej we florze, rośliny były ogromne, fauna była mega.
To się wszystko samo pięknie wyreguluje przy okazji regulując nas, kataklizmami, migracjami i przy nich wojnami.
Dołączył: 06 Paź 2020 Posty: 1413
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 17:32, 13 Sty '26
Temat postu:
Pierdolenie o szopenie
Cytat:
wyciąganie węgla z ziemi i utlenienie go (i generalnie wyciąganie pierwiastków zamkniętych dotychczas pod ziemią) rozstraja i zajebiście przyśpiesza procesy przebiegające na planecie jest oczywiste.
Nie wiem jakie "procesy przebiegające na planecie" masz na myśli.
_________________ OpenChat
Dołączył: 07 Lip 2020 Posty: 238
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 08:59, 14 Sty '26
Temat postu:
jeżeli mówimy o CO2 to głównie fotosynteza - to ogromna siła. Rośliny(również/głównie morskie) spalony przez nas węgiel znowu przerobią do ciała stałego- swoje komórki, następnie obumrą, zostaną pokryte osadami i za XXXX lat węgiel z powrotem powinien zostać zamknięty w ziemi. W teorii, bo jak wyciągamy węgiel w dużych ilościach, to wszystko dzieje się szybciej niż bez człowieka. A że CO2 jest gazem cieplarnianym, to będzie trochę cieplej, co rozstraja nam pogodę i czyni ją coraz bardziej ekstremalną. Może w ten sposób planeta przywróci sobie sama ustawienia fabryczne (likwidując nas).
Nie jestem ekozjebem, a jedynie przeprowadziłem wieloletnie doświadczenie prowadząc akwaria roślinne hi tech, dozując makro i mikroelementy w tym CO2 który jest makroelementem budulcowym roślin + ekstremalnie dużo światła. No i lubię obserwować przyrodę.
Dołączył: 06 Paź 2020 Posty: 1413
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 10:04, 14 Sty '26
Temat postu:
Cytat:
to będzie trochę cieplej, co rozstraja nam pogodę i czyni ją coraz bardziej ekstremalną.
Nieuprawnione wnioskowanie. Z faktu że jest trochę cieplej, nie wynika żaden pogodowy ekstremizm . Helou! ..
A to "rozstrojenie" też jest co najmniej zagadkową projekcją - przynajmniej dla mnie .. Postulat, że klimat jest szczególnie (bo naturalnie!) "nastrojony" -na jakąś "najlepszą" z możliwych częstotliwości jest ... KURIOZALNY.
Dołączył: 25 Lis 2016 Posty: 2932
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 10:09, 14 Sty '26
Temat postu:
RuskaOnuca napisał:
jeżeli mówimy o CO2 to głównie fotosynteza - to ogromna siła. Rośliny(również/głównie morskie) spalony przez nas węgiel znowu przerobią do ciała stałego- swoje komórki, następnie obumrą, zostaną pokryte osadami i za XXXX lat węgiel z powrotem powinien zostać zamknięty w ziemi. W teorii, bo jak wyciągamy węgiel w dużych ilościach, to wszystko dzieje się szybciej niż bez człowieka. A że CO2 jest gazem cieplarnianym, to będzie trochę cieplej, co rozstraja nam pogodę i czyni ją coraz bardziej ekstremalną. Może w ten sposób planeta przywróci sobie sama ustawienia fabryczne (likwidując nas).
Nie jestem ekozjebem, a jedynie przeprowadziłem wieloletnie doświadczenie prowadząc akwaria roślinne hi tech, dozując makro i mikroelementy w tym CO2 który jest makroelementem budulcowym roślin + ekstremalnie dużo światła. No i lubię obserwować przyrodę.
Ma to znaczyć, że zaobserwowałeś (choćby początki) proces tworzenia węgla kamiennego, że tak dosadnie tłumaczysz cykle jego powstawania?
W sprawie dwutlenku węgla...czy ktoś zaobserwował ile CO2 wydalają z siebie natrętnie gadające globalistyczne łajzy...?
Gdyby zatkać ich rozwydrzone ryje, planeta od razu odetchnęła by z ulgą, a i ciszej by było.
Dołączył: 07 Lip 2020 Posty: 238
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 10:37, 14 Sty '26
Temat postu:
To co pisze wynika z moich obserwacji, osobistych rozmyślań i rozmów z ludźmi którzy nie są ekologami, a raczej cichymi przyrodnikami. Nie słucham ekozjeboterorystów ani tych z drugiej strony, sam jeżdżę kopcącym 200 konnym dieslem a ciepło w moim domu pochodzi z węgla kamiennego spalanego w moim kotle.
Jak macie swoje przemyślenia, to chętnie z Wami podyskutuję, np. na temat obiegu węgla w przyrodzie.
Cytat:
Ma to znaczyć, że zaobserwowałeś (choćby początki) proces tworzenia węgla kamiennego, że tak dosadnie tłumaczysz cykle jego powstawania?
Uważam, że obserwuję ten proces w każdej sekundzie gdy patrzę na drzewo, staw lub ocean. Wiązanie węgla z dwutlenku węgla następuje w komórkach roślin, kiedyś, jak umrą utworzą torf, później przykryją je osady, tektonika się poruszy, wody ocenanów się przesuną naciskając na te osady - i myk, będzie węgiel. Tylko za bardzo dużo lat, nie wiem ile.
Moim zdaniem uwalnianie węgla do atmosfery katalizuje te naturalne procesy, a czy ta rozkręcona maszyneria nie zrobi nam krzywdy, no to nie jestem pewien. Może to skala tysiąca lat, a może 10tysięcy, nie mam zdania. W każdym razie pewnie ludzkość w tym czasie kilkukrotnie sama się niemal wykończy.
Dołączył: 28 Sie 2022 Posty: 555
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 10:47, 14 Sty '26
Temat postu:
Od pewnego czasu podejrzewam, że wzrost dwutlenku węgla w atmosferze znacznie łagodzi klimat Ziemi. To znaczy zmniejsza ogólne wahania temperatur. Tak przynajmniej wynika z moich obserwacji .
_________________ Dla ludzi mających wiedzę o lotach na Księżyc żadna hipoteza nie jest już potrzebna prócz czasoprzestrzeni Einst.
dowiedli tego Amerykanie w Kosmosie ~@Panocek
Dołączył: 06 Paź 2020 Posty: 1413
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 11:38, 14 Sty '26
Temat postu:
RuskaOnuca napisał:
sam jeżdżę kopcącym 200 konnym dieslem a ciepło w moim domu pochodzi z węgla kamiennego spalanego w moim kotle.
I co w związku z tym? .. Czy wspominasz o tym jedynie po to, aby zaznaczyć swoją dezynwolturę? ... Bo jeżeli ani przez moment nie przeszło ci przez myśl, że być może w ten sposób ulepszasz globalną sytuację klimatyczną - to znaczy że zostałeś kierunkowo zaprogramowany do myślenia i postrzegania w ograniczonych boksem , z góry określonych ramach .
_________________ OpenChat
Dołączył: 07 Lip 2020 Posty: 238
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 11:54, 14 Sty '26
Temat postu:
emisariusz napisał:
I co w związku z tym? .. Czy wspominasz o tym jedynie po to aby zaznaczyć swoją dezynwolturę? ... Bo jeżeli ani przez moment nie przeszło ci przez myśl, że być może w ten sposób ulepszasz globalną sytuację klimatyczną - to znaczy że zostałeś kierunkowo zaprogramowany do myślenia i postrzegania w ograniczonych boksem , z góry określonych ramach .
Uważam że chuja z tym możemy zrobić. Bo nawet jak połowa przestanie kopcić, to ta druga połowa nie przestanie i na kopcących czołgach wjadą ustawiać życie ekoludków.
Ja nie mówię co ludzkość powinna, bo to nie ma sensu, stanie się w naturalny sposób to, co ma się stać i mam prawo przewidywać, że genialna natura nas za to zgładzi, a później powoli węgiel wciśnie z powrotem w ziemię. Czy to prawda, nie wiem, Ty nie wiesz - i się pewnie nie dowiemy bo to raczej wykracza poza czas trwania naszych żyć.
Napisałem o aucie i kotle po to, abyś przestał mnie traktować jak kogoś kto coś Ci próbuje kazać robić.
Ja nie atakuję, ja dyskutuję.
Dołączył: 07 Lip 2020 Posty: 238
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 13:13, 14 Sty '26
Temat postu:
Nie mam doświadczenia by przewidywać dokładnie co stanie się w środowisku lądowym po zwielokrotnieniu obecności CO2 w powietrzu ale
Jako długoletni akwarysta sprawdziłem co dzieje się, gdy zawartość CO2 zwiększa się w wodzie (jest jeszcze zależność do twardości węglanowej ale to pomińmy),
Przy podawaniu CO2 i odpowiedniej ciepłocie i naświetleniu, rośliny przyśpieszają wzrost kilkukrotnie. CO2 zmniejsza jednocześnie PH wody co generalnie rośliny lubią, ale przy dalszym podawaniu CO2 osiągamy zakwaszenie wody które najpierw zabija ryby, a następnie zabija rośliny. Przeżywają tylko glony, jeśli dalej udałoby się zakwaszać to one też by umarły, ale o to trudno w naturze(czy na pewno?), a w akwarium się da, podkręcając podaż CO2, co można przyrównać do cywilizacyjnego wydobywania węglowodorów z ziemi.
Ja wiem, że w uproszczeniu, więcej węgla w powietrzu, to pomidorki lepiej rosną. To prawda, ale pozytywne skutki raczej będą do pewnego momentu, a później pojawią się negatywne.
Cytat:
DEBIL
Pięknie się podpisałeś. Teraz albo zaczniesz mówić rzeczowo ale rucham cie pastuchu i lądujesz w ignorowanych.
Dołączył: 06 Paź 2020 Posty: 1413
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 13:15, 14 Sty '26
Temat postu:
Cytat:
Pięknie się podpisałeś.
Nie siebie tylko ciebie. Ale skoro uważasz, że to jakiś mój podpis - to dlaczego ląduję w ignorowanych, obraziłeś się za coś? Przecież podobno nie odebrałeś tego osobiście? ?!
Dostrzegam pewną NIEKONSEKWENCJĘ.
Ale to chyba typowe u debili
Cytat:
rucham cie pastuchu i lądujesz w ignorowanych.
No to wypierdalaj w podskokach, twoja strata ignorancie.
Cytat:
pozytywne skutki raczej będą do pewnego momentu.
a to ciekawe, powoli zmieniasz narrację. Bo ja zewsząd słyszę wyłącznie o negatywnych skutkach od samiuśkiego początku .
Cytat:
a później pojawią się negatywne
...czyli niby JAKIE
Cytat:
albo zaczniesz mówić rzeczowo
Nice try, ale Ja nie muszę nieledwie zaczynać - ja cały czas mówię rzeczowo . helou, helou!
_________________ OpenChat
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz moderować swoich tematów