Wysłany: 23:23, 03 Lip '26
Temat postu: Pizda z pracą
Kurwa. Zachciało mi się skończyć jebane w dupę prawo na super renomowanej uczelni. Na studiach nabawiłem się nerwicy a po studiach problemy z pracą wpędziły mnie w depresję. Ale po kolei. Skończyłem liceum grubo przed kryzysem więc jeszcze w czasach gdy nie śmiano się powszechnie z „humanów”. Niemniej było wiadomo że sensownych kierunków po tym jest mało. Jedną z forsowanych opcji było prawo. Ja chciałem na historię ale ostatecznie ze względu na perspektywy poszedłem na to zasrane prawo. Studia były horrorem w chuj. Wieczna nerwówka czy zdam czy nie zdam; czy skończę rok; czy nie polecę zupełnie ze studiów jak 1/3 roku. Dwa warunki zaliczyłem po drodze. Gdy moi znajomi z zarządzania czy filologii balowali, ja kułem kodeksy. Po wszystkim i tak oni mają lepiej z robotą. Mi więcej się oferuje jeśli chodzi o wynagrodzenie ale z każdej roboty wylatuję po max roku. Kompletnie się nie nadaję pod względem osobowości. Nudzi mnie też to chujstwo na potęgę. Często robię drobne błędy. Najpierw mi przez to 3 razy nie zaoferowano pracy po praktyce tylko wypierdalaj, nie przedłużano umów o pracę, raz wyrzucono. Teraz gdy zrobię tylko drobny błąd – jestem obsrany po uszy że mnie znowu wyjebią. Ja pierdolę. Ludzie nie idźcie na „przyszłościowe” kierunki jeśli coś Was nie kręci. Róbcie to co kochacie. Może bym mniej zarabiał ale byłbym szczęśliwy. A tak mam ochotę zdechnąć. Najgorsze że nic nie umiem poza tym jebanym w dupsko prawem więc nie mam pomysłu co mógłbym robić. Nowe studia nie wchodzą w grę bo musiałbym X czasu spędzić na jakichś bezpłatnych praktykach czy innym chujstwie. Chyba musiałbym w totka wygrać żeby mieć na to hajs. Pojebany rynek pracy w Cebulandii skutecznie uniemożliwia zmianę zawodu. Ja pierdolę.
Kurwa stary mam niemalże kreska w kreskę to samo gówno. Najpierw skończyłem studia ze zrytą głową, depresja, nerwica i chuj wie co jeszcze, marnując 5 lat życia, a teraz tułam się po pierdolonych etacikach i przechodzę przez to co ty. Studia nowe może by i jakimś tytanicznym wysiłkiem weszły w grę, kosztem poziomu życia bezdomnego, ale do kurwy nędzy, w tym pierdolonym kraju to te uczelnie są gówno warte. Skończyłem jedną z top5 w PL i taki sam syf jak na innych, a prestiż minimalnie większy. Nosz ja pierdolę, chyba to wszystko rzucę w pizdu i pojadę zmywać u Brytoli, lepsze to niż się użerać na tym padole łez. A co do zawodu to chyba pozostaje dokształcać się na własną rękę w jakimś IT czy innym ogrodnictwie i jebać te wszystkie zawody gdzie potrzeba hehe ważnego hehe papieru uczelni, że skończyłeś kierunek, bo inaczej się nie nadajesz.
Dołączył: 20 Sie 2019 Posty: 1833
Post zebrał 0 sat Podarowałeś sat
Wysłany: 17:49, 08 Lip '26
Temat postu:
Cytat:
Ja chciałem na historię ale ostatecznie ze względu na perspektywy poszedłem na to zasrane prawo.
Kompletnie się nie nadaję pod względem osobowości.
Te dwa zdania podsumowują wszystko.
Sam siebie wytłumaczył.
No i tak to jest kiedy się od początku węszy za "perspektywami" -jak świnia za perłami, pierdolony debil udawał cwańszego niż jest , no to teraz ma.
Spokojni ludzie sobie spokojnie trzepią kasę na szaszkach bez stresu, a te eksperymenty polgary pierdolą
_________________ Fahrenheit451 - piękna idea! Wszędzie pełno ogłupiających książek! (począwszy od tej najstarszej)
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz moderować swoich tematów